Logo Klub Ciconia
FAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZalogujAlbumDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Młody jerzyk porady pilne
Autor Wiadomość
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-10, 22:44   Młody jerzyk porady pilne

Wczoraj koleżanka znalazła na trawniku młodego jerzyka, który pokryty był mrówkami. Zaniosła go do kolegi, który umieścił go w klatce. Stracił w klatce boczne piórka z ogona. Tam jerzyk miał godnie odejść. Napoiłam go wodą z glukozą i nakarmiłam jajkiem. Przeżył do rana. Rano go napoiłam i zabrałam do siebie. Byliśmy u weta.
Jerzyk żyje. Skrzydło ma długość ok. 11 cm, jerzyk ważył 24 gramy. Po karmieniach dzisiejszym doszliśmy do 28 gram.

Ma otarcia, oczy opuchnięte. Teraz zaczął otwierać jedno oko bardziej, a drugie sporadycznie.

[img=http://s11.postimg.o...7/100_2949.jpg]





Doczytałam, że przy długości skrzydła ok. 112 mm powinien ważyć ok.48 gram.

Załóżmy, że przeżyje i będzie miał odpowiednią długość skrzydła i wagę, że zdążymy przed odlotem innych jerzyków.

Nie mam doświadczeń w odchowywaniu takich boroczków.

Co ze sterówkami w ogonie? Podobno może ich w ostateczności brakować :roll:

Może jakieś sugestie ?
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-11, 10:13   

Witaj :)
Tak jak napisałaś- brak kilku sterówek nie skazuje jerzyka. Gorzej gdyby to były lotki :(
A nie myślałaś poszukać w okolicy jakiegoś ptasiego azylu, w którym zajmą się jerzykiem? Na podbicie wagi proponuje świerszcze w ilościach nieskończenie dużych(żart-wszystko z umiarem) :lol:
Powinno Ci się udać. Jerzyki nie są ciężkie do odchowana jeśli przestrzegasz zasad żywienia i higieny. Dobrze trzymać ptaka na ręcznikach papierowych w wysokim pudle. Żadna klatka- bo przez żerdki i kratki ptak może sobie wyłamać pióra bądź na upartego skrzydło :roll: Trzymam kciuki :)
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 11:15   

Rozmawiałam z panią, która jest wolontariuszką i powiedziała mi, że dam radę.
Kruszynka waży 29 gram, niby więcej niż wczoraj. Rano wyglądał fatalnie. Jedna łapka jest niesprawna, nie wiem, może tylko stłuczenie. Nie rusza paluszkami.
Jeszcze muszę znaleźć weta, który mu zrobi zastrzyk z wit. B... w udo.
Mam mu też kupić białe robale plus świerszcze.

Podobno jak przybiera na wadze to nie powinien mi umrzeć. Karmię go co dwie godziny.

Sterówki się chyba odłamały, tzn. to wygląda tak jakby brakowało końca i patrząc na pióro widać wcięcie w kształcie litery V. Piórka są na końcach pogniecione. Oko dalej opuchnięte.
Z niesprawną łapką powinien przetrwać.

Ja jestem ostrożna, może jak dojdzie do 35 gram to odetchnę. Na razie jestem na etapie paniki i sprawdzam co jakiś czas jego stan. Miziam go i mówię mu, że poleci. Mam nadzieję, że mi nie umrze.
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-11, 16:08   

białe robale to skazywanie ptaka na śmierć. Można wiedzieć, kto tak zadecydował?
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 18:18   

No co ty, dlaczego skazywanie na śmierć ? Podaje się mącznika białe larwy (po zrzuceniu wylinki larwy są białe, czasem ciemnieją), bez głów . Świerszcze zamraża się żywe i potem odrywa się im głowy i nogi, skrzydła. I rwie się je (ja na drobne kawałki), a z robali można zrobić papkę. Niektórzy podobno karmią drewnojadami.

Nie znalazłam weta, który zrobi zastrzyk z wit.B. Waga spadła do 27, potem wzrosła do 28.
U weta wyfrunął mi z ręki i przeleciał ponad metr. Wylądował na podłodze, ale nic mu się nie stało. Jak odzyskał widzenie w drugim oku to jest żywszy i dużo macha skrzydłami. Oko spuchnięte, zakraplam. Po nawilżeniu je otwiera.
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-11, 18:42   

Białe larwy-larwy much. Larwy much- jedzą od środka ptaki. Następnym razem precyzuj bardziej co masz na myśli bo już się przeraziłam ;)
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 19:18   

Napaliłam się, że kupię litr mącznika. Nie kupię, bo padnie. Ja mam w mieszkaniu powyżej 30 stopni. Nie mam komórki, ani pomieszczenia o temp. 18 stopni.
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-11, 19:25   

Ja mam hodowle i nic się nie dzieję :) rosną jak szalone: dużo owoców, warzyw, koniecznie karma dla kotów żeby się nie zjadały. Zasypać to trocinami i płatkami owsianymi- jak ta lala :)
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 19:27   

Ja miałam i mączniki i drewnojady. Drewnojady wytrzymywały dłużej. Niestety mączniki mi padały :( Mieszkam na ostatnim piętrze, dach się nagrzewa i jest masakra :( Każdy kto wchodzi mówi "Jak wy tu wytrzymujecie".
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-11, 19:33   

Mi z kolei nie udało się poprowadzić hodowli drewnojadów ;P Jakieś trefne włókno kokosowe mi się trafiało parę razy z rzędu i ciągle zachodziło pleśniami :/
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 20:06   

Czytałam, że niektórzy łapali owady w mieszkaniu i podawali jerzykom.
Może drewnojady byłyby bardziej odpowiednie jako pokarm?

Po karmieniu osiągnęliśmy wagę 29 gram, czyli tą z rana. Może się uda przekroczyć 30. Miałam nadzieję, że dzisiaj po południu ją osiągnie, a tu lipa. Może był bardziej ruchliwy dzisiaj.

Ja mam teraz 31 stopni w mieszkaniu :(
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-11, 20:25   

Ależ jestem durna ;) Ptak dzisiaj rozkładał mi skrzydła i doczytałam, że tak prosi o jedzenie

"Gdy pisklęta dorastają, domagają się jedzenia, trzepocząc skrzydłami i próbując złapać dziobem dziób dorosłego."

http://www.ratujmyptaki.o...-lack-1952.html
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-13, 23:23   

Jerzyk wczoraj został uśpiony, Fruwaj po niebie za Tęczowym Mostem Kruszynko [*] :( Umarł na mojej dłoni.

Wczoraj zeszła opuchlizna z lewej łapki i okazało się, że jest złamanie kości piszczelowej. Biedak cierpiał :( Spadł mi do wagi 25 gram, potem dobiliśmy do 28. Zmniejszył się obrzęk prawego oka.

Skoda, że nikt wcześniej nie doradził mi, żeby dokładnie sprawdzić łapki :cry: Cierpiałby o wiele krócej.
 
 
arcymarzyciel 
Technik Wet

Posty: 364
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2015-08-14, 07:44   

A kto miał Ci przez internet zdiagnozować? Byłaś u weterynarza i to on powinien zająć się ptakiem. Zrobić RTG. To jest podstawowe badanie u jerzyka, który spada z wysokości... Żenada :roll:
 
 
dorobella

Posty: 9
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-08-15, 14:29   

Cóż, jak widać nie potrzebowałam zdjęć RTG, żeby zdiagnozować złamanie kości piszczelowej. Ptak mógłby nie przeżyć narkozy, bo był zbyt słaby.

Natomiast przekaże dziewczynie, która go znalazła, ze takie ptaszki powinny mieć zrobione RTG- tak, na pewno następnym razem uda się do weta z ptaszkiem, albo chłopak, któremu go zaniosła.

Za to mnie powiedziano, nie ważne kto, że lepiej ukręcić łeb, bo to nic nie kosztuje.

To już drugi jerzyk, którego musiałam uśpić, poprzedni miał złamane skrzydło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group (Statystyka)
FajneMedia.plMEGAzeta.plCyfraNetEcho24Kropka24Magnes24NaOsi24Sedno24
OneriaOfertesEventesEchoDzielnicyInterEgoWartoo