TVP1
12.40 Zadziwiające życie bezkręgowców Animal Planet
15.00 Mowa wilków
16.00 W poszukiwaniu wilków
17.00 Wszystko o kotach
18.00 Słonica Echo
18.30 Dzikie życie w Shamwari
20.00 Dzika natura
21.00 Na ratunek przyrodzie
Basior, Masz inne zdanie na ten temat, OK, szanuję, ale nie zgodzę się z tym jakoby były to sztuczne problemy. Te problemy są jak najbardziej realne i nie ma jednego algorytmu (przepisu jak na ciasto), które dałoby się rozwiązać w sposób standardowy.
Witam. Na forum po raz pierwszy. I po raz ostatni niestety nie jestem bowiem zainteresowany praniem brudów, wzajemnym wytykaniem sobie drobnych błędów, przejęzyczeń itp. Oto moja historia. W sierpniu 2009 mój pies rozszarpał mamę jeżową,wkrótce potem na podwórko zaczęły przychodzić , może wiedzione instynktem maleńkie jeże. 6 szt. Przeczytałem w wikipedii, że jedzą ślimaki, dżdżownice i owoce.
Przyniosłem ślimaka(czarnego) z piwnicy i garśc dżdżownic z kompostu. 2 jeżyki zmarły. Znalazłem w necie adres " igliwiaka". Pan Kuziomski zmieszał mnie z błotem, zwymyślał, zgnoił i jednocześnie udzielił BARDZO rzeczowej, profesjonalnej porady.
Czytając go miałem PEWNOSC, że pisze "fachura". Jeże żyją, 3 już śpią na moim balkonie w Tychach, jeden jeszcze się wałęsa ale mocno rozespany.Swoje życie zawdzięczają P. Andrzejowi.Żałosna jast nasza polska bezinteresowna zawiść w której gubi się cel działania a pozostają zranione ambicje frustratów.Żegnam.
Co do porad Kuziomskiego nie powiem nic nowego, bo sam wiesz jakich porad udzielił, natomiast chciałem go trochę usprawiedliwić odnośnie tego "zmieszania z błotem, zwymyślania, zgnojenia".
Widzisz, telefon Kuziomskiego działa całą dobę. O którejkolwiek godzinie nie zadzwonisz, czy to 3 rano, czy 3 popołudniu, zawsze odbierze i doradzi. Niestety zdarza się, że dzwonią też do niego prowokacyjnie "dla żartów" - np. z inwektywami, i takich telefonów niestety ma bardzo dużo. Trzy, cztery takie niemiłe telefony dziennie, o różnych porach dnia, nawet wybitnie spokojnego człowieka mogą wyprowadzić z równowagi. Są też rozmowy - czego byłem świadkiem, że prosił dzwoniącą kobietę żeby porównała jeża do pomarańczy i określiła "większy, mniejszy", a ta z uporem mówiła "duży" i dopiero po kilkunastokrotnym powtarzania pytania odpowiedziała "średnia pomarańcza".
Ja bym do języka nie przykładał szczególnej wagi...
A, że cię zmieszał z błotem to miał rację bo psa wodzi się na smyczy i w kagańcu
Basior, Masz inne zdanie na ten temat, OK, szanuję, ale nie zgodzę się z tym jakoby były to sztuczne problemy. Te problemy są jak najbardziej realne i nie ma jednego algorytmu (przepisu jak na ciasto), które dałoby się rozwiązać w sposób standardowy.
Zoo, realnym problemem jet zdobycie funduszy na działalność statutową, sztucznym problemem, dla mnie jest opisywane przez Ciebie trudność stworzenia stowarzyszenia, w którym mógłby pracować opiekun jeży. Oczywiście założenie stowarzyszenia to nie jedyne możliwe rozwiązanie, ale w PL działają tysiące stowarzyszeń, setki stowarzyszeń zatrudniają pracowników i utrzymują pewnie tysiące zwierzaków. Tak więc taki model jest jak najbardziej realny. Pytanie tylko dlaczego się nie sprawdził? Ty jesteś na miejscu i pewnie wiesz więcej od internautów śledzących sprawę przy pomocy monitorów.
Zoo, realnym problemem jet zdobycie funduszy na działalność statutową, sztucznym problemem, dla mnie jest opisywane przez Ciebie trudność stworzenia stowarzyszenia, w którym mógłby pracować opiekun jeży.
Może dla Ciebie nie stanowi to żadnego wyzwania, ale są ludzie dla których taka rzecz jak solidne napisanie statutu, uwzględniając własne możliwości (zasoby finansowe, zasoby ludzkie) oraz strategię rozwoju - już jest problemem. Dla milionów ludzi problemem jest dobre wypełnienie rocznego zeznania podatkowego (np. PIT), a co dopiero takiego statutu który jest najważniejszym dokumentem prawnym i od którego praktycznie wszystko zależy.
Poza tym nie mówię tylko o samym problemie zawiązania organizacji (fundacji, stowarzyszenia) bo to akurat w tym wszystkim to pikuś. Największym wyzwaniem natomiast są takie zapisy w statucie, by w organizacji która nie ma znaczących zasobów (finansowych, ludzkich) była skutecznie realizowana działalność statutowa (też prowadzenie ośrodka) a nie rozdmuchana do granic absurdów biurokracja i papierologia. Przykład pierwszy z brzegu. Organizacja zatrudnia pracownika, więc z tego tylko tytułu zachodzi obowiązek realizacji nie tylko celów statutowych, ale również realizacji stosunków pracy (pracodawca-pracownik) i to nastręcza kolejne problemy odnośnie księgowości i zagadnień kadrowych. A takie rzeczy można mnożyć...
Ale jeszcze nawiązując do statutów organizacji. Przedkładając statut sądowi, sąd ma określone ustawowo terminy (3 miesiace) na zatwierdzenie statutu. Może zatwierdzić statut "od razu", ale może zatwierdzić go dopiero po naniesieniu zmian a przeciąganie w czasie generuje kolejny problem organizowania pracy podległej jednostki (ośrodka i pracownika) w której muszą być realizowane prace bieżące (opieka, rehabilitacja, leczenie).
Problemem nie jest zawiązanie organizacji, ale problemem jest zawiązanie takiej by była uszyta na miarę... a nie skopiowana z internetu
Basior napisał/a:
Oczywiście założenie stowarzyszenia to nie jedyne możliwe rozwiązanie, ale w PL działają tysiące stowarzyszeń, setki stowarzyszeń zatrudniają pracowników i utrzymują pewnie tysiące zwierzaków. Tak więc taki model jest jak najbardziej realny. Pytanie tylko dlaczego się nie sprawdził?
Widzisz, model który miał z powodzeniem funkcjonować był model utworzenia PSOJ "Nasze Jeże" i wspieranie działań ORJ, ale ten model okazał się bardzo nietrwały. Skoro model PSOJ dedykowany dla ORJ okazał się nietrwały, to czy inny model się sprawdzi?
Tak w grauncie rzeczy to nie o model nawet chodzi, a poprostu o odpowiednich ludzi...
Basior napisał/a:
Ty jesteś na miejscu i pewnie wiesz więcej od internautów śledzących sprawę przy pomocy monitorów.
Czy wiem więcej od Was? Wiem tyle, że stowarzyszenie PSOJ "Nasze Jeże" nagle odwróciło się od ORJ, pozostawiając kilkadziesiąt jeży bez żadnej pomocy finansowej a od której uzależniona jest opieka, leczenie i ich rehabilitacja.
Od kilku dni na stronie www.naszejeze.org - Stowarzyszenie "Nasze jeże" - nie ma już żadnego komunikatu. Nie ma też żadnej innej informacji, wyjaśnienia o przyczynach usunięcia z publikacji tych komunikatów. Nie ma też żadnych sprawozdań finansowych i merytorycznych tego stowarzyszenia z roku 2009.
no cóż plan spalił na panewce podwija ogon i manadzieje że wycichnie wszystko
_________________ Wszystkich zainteresowanych jeżami, a także tych potrzebujących pomocy w opiece nad rannymi jeżami zapraszamy na naszą absolutnie niekomercyjną strone www.jezotopia.pl
Nemi, a kiedy zostaną opublikowane sprawozdania za 2009 rok? Z końcem 2010 roku?
Pojawiło się natomiast dementi
Mamy wrogów!
Od listopada 2009 r. na kilku forach internetowych pojawiły się wypowiedzi szkalujące nas i naszą działalność. Komuś wyraźnie zależy, by rzucać nam kłody pod nogi. Są to stale powtarzające się te same osoby - ukrywające się pod nickami i pseudonimami.
W związku z tym, informujemy iż:
1. Żaden członek władz naszego stowarzyszenia nie pobiera i pobierać nie będzie wynagrodzeń ani ekwiwalentów za swoją pracę na rzecz stowarzyszenia. Wszyscy pracujemy tu społecznie!
2. Nie zatrudniamy na etatach nikogo z członków naszych rodzin ani naszych znajomych.
3. Do tej pory nie zatrudnialiśmy nikogo na etacie, a jeśli kiedyś zatrudnimy kogokolwiek, to wyłącznie zgodnie z prawem i zgodnie ze statutem - wyłącznie do prowadzenia działalności statutowej.
4. Stowarzyszenie nasze nie prowadzi działalności gospodarczej ani nie udziela kredytów czy pożyczek.
5. Prowadzimy pełną księgowość i rejestrowana jest każda darowizna, każda składka członkowska, jak też każdy wydatek. Wydatkujemy wyłącznie na cele statutowe.
6. Koszty utrzymania serwera z naszą stroną internetową oraz koszty biura i łączy pokrywa prezes jak darowizna.
Zarząd PSOJ NASZE JEŻE
data: 2010-04-22
_________________ "Ćwirek" też na mnie wołają
Ostatnio zmieniony przez zoomaniak 2010-04-26, 19:44, w całości zmieniany 1 raz
Nemi, a kiedy zostaną opublikowane sprawozdania za 2009 rok? Z końcem 2010 roku?
Powiem tak - to tego roku, żyłam w przeświadczeniu, że fundacje i stowarzyszenia mają obowiązek sporządzić i wysłać do urzędu sprawozdanie do dnia 31 marca. I myślałam, że w tym terminie, albo jakiś czas potem zostaną opublikowane.
Dlatego (z pewnym zdziwieniem) przeczytałam w portalu organizacji pozarządowych, że to mit :
Cytat:
MIT: Do 31 marca mamy obowiązek wysłania sprawozdania finansowego do urzędu skarbowego.
(...)
Każda organizacja musi sporządzić sprawozdanie do 31 marca (jeśli jej rok finansowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym: ustawa mówi o terminie sporządzenia sprawozdania finansowego – do końca trzeciego miesiąca od zakończenia roku finansowego). Ale nie wysyłamy go w tym czasie ani do urzędu skarbowego, ani do KRS.
Sprawozdanie finansowe wysyłamy do urzędów dopiero po jego zatwierdzeniu przez uprawniony do tego w statucie organ zatwierdzający (np. komisję rewizyjną lub walne zgromadzenie członków):
* w ciągu 10 dni od daty zatwierdzenia – do urzędu skarbowego;
* w ciągu 15 dni od daty zatwierdzenia – do KRS (ten obowiązek dotyczy wyłącznie organizacji prowadzących działalność gospodarczą.
Więc w sumie zgodnie z ustawą o rachunkowości i analogicznie do spółek.
W takiej sytuacji, trudno przewidywać kiedy sprawozdanie zostanie opublikowane, bo jak sądzę będzie czekało na zatwierdzenie.
A skoro wszyscy w PSOJ pracują społeczne, w tym księgowa - to nie ma się co dziwić, że przypominanie o zatwierdzeniu i publikacji, nie jest jej/jego priorytetem. Dlatego, przynajmniej ja uzbroiłam się w cierpliwość. Tym bardziej, że inne małe fundacje (będące nawet OPP) też jeszcze nie opublikowały sprawozdań.
Nemi, nie zafiksowałem się, tylko cierpliwie czekam by zobaczyć sprawozdanie finansowe i merytoryczne, a to chyba nie jest nic niezwykłego, prawda?
Byłbym zrozumiał tą zwłokę w publikacji, gdyby towarzystwo chociaż istniało pełny rok, i pełny rok działań musieli rozliczyć, ale tu mówimy o sprawozdaniach raptem z dwóch i pół miesiąca...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Administracja
Forum Klub Ciconia nie ponosi odpowiedzialności
za treści umieszczane przez użytkowników.Pytania, sugestie, problemy lub zgłaszanie błędów prosze przesyłać na adres: klubciconia@interia.pl