TVP1
12.40 Zadziwiające życie bezkręgowców Animal Planet
15.00 Mowa wilków
16.00 W poszukiwaniu wilków
17.00 Wszystko o kotach
18.00 Słonica Echo
18.30 Dzikie życie w Shamwari
20.00 Dzika natura
21.00 Na ratunek przyrodzie
Ja zoomaniak - Andrzejem Kuziomskim? Pani raczy żartować, prawda?
A zapytam tak z ciekawości. Po co tak usilnie chce Pani "wyłudzić" ode mnie mój numer telefonu?
Jest jakaś sprawa w związku z moim artykułem? Nie rozumiem kompletnie z jakich pobudek chce Pani mój numer. Jeżeli PSOJ "Nasze Jeże" chce wytoczyć mi sprawę w związku z moim artykułem, to są organa państwowe które błyskawicznie są w stanie mnie zlokalizować oraz poinformować sąd o moich danych personalnych - jeżeli taka jest potrzeba. Z resztą Pan Prezes stowarzyszenia Jerzy Zembrowski, posiada materiały i wiedzę, czy Kuziomski to zoomaniak. Proszę się z nim skontaktować.
No na prawdę, nie róbmy szopki...
A tak na marginesie, po publikacji tego wątku skąd będzie miała Pani pewność, że ten kto dzwoni to ja? Teraz każdy może zadzwonić i przedstawić się, że jest zoomaniakiem
Może ta wasza nieufność wynika z tego, że ciężko jest waszemu stowarzyszeniu zrozumieć, dlaczego ktoś zupełnie obcy Kuziomskiemu w taki energiczny sposób mu pomaga? Że robi to całkowicie bezinteresownie?
Otóż tak, pomagam Kuziomskiemu w obronie jego imienia - i to dopiero pierwszy krok. Będę również czynił dalsze kroki by mu pomóc, nie tylko w obronie imienia i Ośrodka Rehabilitacji Jeży "Igliwiak", ale również w jego sferze prywatnej. Człowiek ma niewątpliwie kłopoty, i ani bym śmiał przejść koło nich obojętnie.
A wracając do meritum...
P.S.1. Racja, artykuł w "Przekroju" jest takim wygniecionym na siłę, no ale jakby nie było to stanowi pewien dowód prasowy. Z tych błędów tłumaczyć się może jedynie autor artykułu. Jak dla mnie ten artykuł ze względu przekręcania nazwisk, świadczy tylko o nierzetelności dziennikarskiej autora, ale oceniać wartości merytorycznej pod względem obiektywności - po prostu nie mogę.
P.S.2. Oczywiście, że komunikacja miejska/podmiejska jest ważna, chociażby po to żeby ludzie przywożący zwierzaki mogli to robić w miarę sprawnie. Komunikacja na drodze ośrodek-weterynarz to już sprawa drugorzędna i łatwiej ten problem okiełznać.
Ja zoomaniak - Andrzejem Kuziomskim? Pani raczy żartować, prawda?
Nie, traktuję to bardzo serio.
Cytat:
A zapytam tak z ciekawości. Po co tak usilnie chce Pani "wyłudzić" ode mnie mój numer telefonu?
Nigdzie nie napisałam że ma pan zadzwonić ze swojego numeru telefonu. Może to być równie dobrze jakikolwiek numer... budki telefoniczne nadal istnieją. Numer można też zastrzec...
Cytat:
Z resztą Pan Prezes stowarzyszenia Jerzy Zembrowski, posiada materiały i wiedzę, czy Kuziomski to zoomaniak. Proszę się z nim skontaktować.
Pan prezes nie ma żadnego dowodu na to że zoomaniak to nie Kuziomski
Cytat:
A tak na marginesie, po publikacji tego wątku skąd będzie miała Pani pewność, że ten kto dzwoni to ja? Teraz każdy może zadzwonić i przedstawić się, że jest zoomaniakiem
No tak, tyle że wtedy Andrzej musiałby poprosić kogokolwiek płci męskiej o wykonanie takiego telefonu.
Cytat:
P.S.1. Racja, artykuł w "Przekroju" jest takim wygniecionym na siłę, no ale jakby nie było to stanowi pewien dowód prasowy. Z tych błędów tłumaczyć się może jedynie autor artykułu. Jak dla mnie ten artykuł ze względu przekręcania nazwisk, świadczy tylko o nierzetelności dziennikarskiej autora, ale oceniać wartości merytorycznej pod względem obiektywności - po prostu nie mogę.
A jednak posługuje się pan cytatem nierzetelnego dziennikarza z nierzetelnego artykułu... Może jakaś pani z SGGW o nazwisku Pudrzyńska powiedziała coś takiego jak jest napisane... Ja tego nie powiedziałam. Kropka.
Cytat:
P.S.2. Oczywiście, że komunikacja miejska/podmiejska jest ważna, chociażby po to żeby ludzie przywożący zwierzaki mogli to robić w miarę sprawnie. Komunikacja na drodze ośrodek-weterynarz to już sprawa drugorzędna i łatwiej ten problem okiełznać.
Z drugiej jednak strony Andrzej nie chciał aby adres ORJ znajdował się na stronie PSOJ... to w końcu ważne jest ułatwianie ludziom czy nie?
ps: Witaj Andrzeju hahaha, nie lepiej jednak porozmawiać telefonicznie jak zwykle a nie tak na jakimś forum???
Lamika A mówili w TV, że agent Tomek jest najlepszy Chyba złoże swoje CV w ABW albo CBA
K.Pudzyńska
K.Pudzynska napisał/a:
Nie, traktuję to bardzo serio.
Nigdzie nie napisałam że ma pan zadzwonić ze swojego numeru telefonu. Może to być równie dobrze jakikolwiek numer... budki telefoniczne nadal istnieją. Numer można też zastrzec...
Pan prezes nie ma żadnego dowodu na to że zoomaniak to nie Kuziomski
No tak, tyle że wtedy Andrzej musiałby poprosić kogokolwiek płci męskiej o wykonanie takiego telefonu.
Nadal nie rozumiem potrzeby weryfikacji, czy autor (zoomaniak) artykułu jest Andrzejem Kuziomskim. Po co Wam to potrzebne? Z resztą, zakładając nawet, że jestem Andrzejem Kuziomskim, zadzwonić do Pani mogłaby osoba całkowicie podstawiona - a to nie stanowi żadnego problemu. Niestety takim działaniem powoli zaczynacie się już ośmieszać...
K.Pudzynska napisał/a:
A jednak posługuje się pan cytatem nierzetelnego dziennikarza z nierzetelnego artykułu... Może jakaś pani z SGGW o nazwisku Pudrzyńska powiedziała coś takiego jak jest napisane... Ja tego nie powiedziałam. Kropka.
Teraz Pani czuje na własnej skórze jak to jest, jeśli publikuje się materiały pochodzące z wątpliwego źródła. Niestety tak zadziałało stowarzyszenie PSOJ "Nasze Jeże" wobec Kuziomskiego. Były jakieś plotki, były jakieś anonimowe maile i domysły, i na ich podstawie formułowane komunikaty publiczne i zerwanie współpracy. Chciało by się rzecz, kto sieje wiatr, ten zbiera burzę...
Jest tylko zasadnicza różnica, ale niezwykle istotna. Ja swój materiał opublikowałem na podstawie artykułu prasowego - podlegającego prawu prasowemu, natomiast PSOJ "Nasze Jeże" opublikował komunikat na podstawie anonimowych i niesprawdzonych informacji - co jest pomówieniem.
K.Pudzynska napisał/a:
Z drugiej jednak strony Andrzej nie chciał aby adres ORJ znajdował się na stronie PSOJ... to w końcu ważne jest ułatwianie ludziom czy nie?
Dla uściślenia. Adres Ośrodka Rehabilitacyjnego Jeży "Igliwiak" znajdował się na stronie PSOJ "Nasze Jeże" w zakładce "Ośrodki Rehabilitacji" cały czas. Znikł dopiero niedawno - chyba tuż po publikacji sławetnego, waszego komunikatu.
Wcale mnie nie dziwi, że po tym komunikacie Kuziomski prosił o usunięcie adresu swojego ośrodka z tej listy. Taka informacja wprowadzały w błąd, jakoby PSOJ nadal finansował ten ośrodek, co byłoby nieprawdą.
A już absolutnym zaprzeczeniem byłaby publikacja informacji o ORJ "Igliwiak" na liście "Ośrodki Rehabilitacji", któremu w komunikatach zarzucacie cały czas wyłudzenia pieniędzy, pozorowane opiekowanie się jeżami celem ich wyłudzania, a nawet niewłaściwą opiekę nad tymi zwierzętami.
A jeśli już mamy być precyzyjni, to Ośrodek Rehabilitacji Jeży "Igliwiak" jest autonomicznym i niezależnym ośrodkiem, nie będący pod żadnym nadzorem wobec PSOJ "Nasze jeże" i tylko w jego interesie, jak również w jego decyzji należy, z kim i kiedy współpracuje. PSOJ niestety zachowuje się tak, jakby "Igliwiak" był jego własnością.
Jeżeli zatem, są dwie niezależne instytucje PSOJ (Zembrowski) i ORJ (Kuziomski), a wobec jednej z nich zachodzą jakieś przesłanki, to druga współpracująca z nią powinna do czasu wyjaśnienia tych przesłanek, działać na tyle dyskretnie by nie działać na jej szkodę. Jak patrzy się co robi w tym aspekcie PSOJ to przeczy już nie tylko zasadom ale i logice...
A może by tak zamiast marnowac czas i siły na bezproduktywne spory,wziąśc sie do roboty? Jak narazie nie widzę chęci pomocy jeżom,tylko zaszkodzenia ludziom.Kto ważniejszy?Pomagając sobie nawzajem pomożecie jeżom.
Stanę w obronie Andrzeja Kuziomskiego (tak, wiem, że mam takie same inicjały jak Andrzej, więc i moja tożsamość z nim jest dużo bardziej zbliżona niż zoomaniaka)...
W każdym razie moja historia była taka, że szukałem pomocy dla jednodniowych jeży z utopioną matką i nikt poza panem Andrzejem żadnych informacji nie był mi w stanie udzielić. To był czas znacznie jeszcze przed jego obecnością w mediach. Potem jakoś tak rodzinnie stwierdziliśmy, że się zaopiekujemy niepełnosprawnym jeżem. A teraz jeszcze pojawiło się następne 5.
Dodam jeszcze że z różnych powodów byłem u Pana Andrzeja ze 3 razy. Nie jedzdzi on bynajmniej Audi A8 z pieniędzy zebranych od naiwnych. Chodzi na piechotę, głównie po jeże, po jedzenie dla nich albo do weterynarza, by je leczyć. Moim zdaniem zarzut sprzeniewierzenia jakichkolwiek środków wydaje się całkowicie absurdalny. Pan Andrzej wszystko co ma i co dostaje wydaje na pomoc jeżom. Mimo skromnych możliwości mieszkaniowych, jeże żyją w czystości (przypuszczam że ich zagródki sprzątane są przynajmniej raz dziennie).
Cytat:
Dziwi mnie, że jak dotąd udawało mi się zwrócić wolność wszystkim jeżom które trafiły do mnie.
Droga Pani, więc albo miała Pani styczność z bardzo małą liczbą jeży, w tym szczególnie całkiem małych, albo w 100% przeżywalność jakoś nie do końca jestem w stanie uwierzyć. No albo jest Pani absolutnym guru...
Czy naprawdę wszystkie takie -- 100%:
Pani ratuje? Naprawdę wszystkie? Szacun...
I jeszcze co do rewelacji z niesamowitą kwotą 4kzł, którą ośrodek dał dla Kuziomskiego. Jako osoba, która zimuje w tym roku 6 jeży (5 do wypuszczenia na wiosnę, jeden niepełnosprawny, żaden się na razie nie chce nawet próbować hibernować) muszę powiedzieć że w perspektywie 60 jeży jest to kwota dość śmieszna, by nie rzec symboliczna. Za tyle te jeże realnie patrząc zjedzą w miesiąc, a o czynszu i ogrzewaniu w ogóle nie może tu być mowy w ramach tych pieniędzy.
Wiem że poprzez moje inicjały (i nawet imię) jestem mniej wiarygodny Tym niemniej jakby ktoś chciał sprawdzić czy mam głos podobny do Andrzeja Kuziomskiego to zapraszam na priv.
Witam!
Od dłuższego czasu przyglądam się dyskusjom dotyczącym jeży, które są prowadzone na różnych forach internetowych. Tak naprawdę to jestem mocno przerażony tym, co się zaczęło dziać w sprawie jeży od momentu, gdy powstało PSOJ Nasze Jeże.
W każdym środowisku prędzej czy później dochodzi do różnicy zdań i nieporozumień, ale czy jest to wystarczające, aby wzniecać na ten temat kampanię i wywlekać wszystko na forum publiczne przed coraz większe ze zdziwienia oczy zwykłych miłośników przyrody i sympatyków jeży.
Z ogromnym zdziwieniem dowiaduję się, że według prezesa za wszystkie jeże w Polsce odpowiada PSOJ, takie przynajmniej prezes robi wrażenie radząc, aby zgłaszać mu informacje o przetrzymywanych jeżach, (jakie ma uprawnienia do wydawania na to zgody). Czy ktoś zapoznał się ze zgodą na przemieszczanie jeży wydaną przez RDOŚ w Białymstoku, przecież to paranoja. Jak można traktować jeże mieszkające w mieście jako zabłąkane? To tak jakbyśmy trosce o zdrowie mieszkańców wielkich miast mieli wywozić ich na Syberię. Przecież w ciągu ostatnich lat w całej Europie zauważono fakt przemieszczania się jeży z terenów rolniczych na tereny bardziej zurbanizowane, co wynika ze zmian, jakie mają miejsce w środowisku rolniczym (na niekorzyść jeży). Populacje jeży w miastach będą występować niezależnie od działań PSOJ. Szkoda tylko sił, środków i udręki jeży.
Żeby było ciekawiej to zgoda na przemieszczanie jeży dotyczy gatunku Erinaceuc europaeus, czyli Jeża europejskiego, być może już jakieś z nich zawędrowały do Białegostoku, ale te, które zostały przemieszczone i uwidocznione na zdjęciach do tego gatunku nie należą. Czyli zostało popełnione wykroczenie!
Fajnie jest budować coś wielkiego, wspaniałego zwłaszcza za społeczne pieniądze. Przypomina mi to poprzedni system, zwłaszcza nazwa Centralny Ośrodek... To za PRL wszystko musiało być scentralizowane i pod nadzorem jedynej słusznej. Ale nawet wtedy, gdy budowano Hutę Katowice, to wybrano miejsce gdzie był przynajmniej węgiel i siła robocza, wystarczyło dowieźć rudę. W przypadku Centralnego Ośrodka w Kopnej Górze to zdaje się trzeba dowieźć wszystko. Ludzie, sprzęt i jeże będą wędrować przez cały kraj, powstaną kliniki weterynaryjne, hektary wybiegów dla jeży, obsługiwane przez armię miejscowych wolontariuszy, to wszystko wydaje się śmieszne.
Jestem ciekawy, jakie wykształcenie i doświadczenie predysponuje prezesa do udzielania porad, a nawet krytykowania innych. Domniemam, że ma odpowiednie przygotowanie, czyli jest biologiem lub lek. weterynarii z wieloletnim doświadczeniem w opiece nad jeżami. Wszystkich zainteresowanych odsyła na stronę PSOJ, ale tam jest niewiele. Wiele porad udzielanych na forach przez prezesa jest w dużej rozbieżności z informacjami, jakie można zdobyć na stronach zagranicznych organizacji zajmujących się jeżami od lat. Nie mam pojęcia, po co wyważać dawno już otwarte drzwi do wiedzy w tym temacie, popełniając przy tym kolejne błędy?
Nie mam pojęcia, dlaczego dyskusje o jeżach prowadzone są wszędzie tylko nie na stronach PSOJ. Może najwyższy czas, żeby to tam powstała jeżowa lista dyskusyjna? A nie tylko zamieszczanie wyrwanych z kontekstu opinii chwalących PSOJ?
Uważam, że jeszcze nie jest za późno na otrzeźwienie. Zastanówmy się, po co to wszystko robimy i jaka droga doprowadzi do celu?
1) Warto dbać o uświadamianie ludzi (i akceptować fakt że znajdzie się kilkaset osób nie mających wykształcenia weterynajnego, ale chcących i będących w stanie szybko podstawowa wiedzę zdobyć i szybko na potrzeby jeży reagować). Proszę spojrzeć na model brytyjski, jakie tam są żyjące fora o jeżach, ile tam osób jest zainteresowanych tematem, domki dla jeży w sklepach internetowych (sam jeden kupiłem w celach testowych i przerobiłem), tysiące ludzi ma świadomość potrzeby ochrony jeży, pewnie setki ludzi je ratują. Niech każdy z nich uratuje i wypuści na wiosnę jednego jeża (choć zwykle ci co przygarniają jeże na zimę, to zimują kilka).
2) Skupmy się lepiej na centralnym stowarzyszeniu i centralnym rejestrze jeży. Rejestrujmy jeże, ktore sa pod opieka ludzi. Utrudniajmy jak się da ludziom opiekę nad nimi. Tępmy w ogóle osoby opiekujące się jeżami. Wszak to są dzikie zwierzęta, więc lepiej niech w swojej dzikości polegną w naturalnej walce z zimą. Nawet jak są to małe sieroty. Uratujmy ewentualnie kilka jeży. Przyznajmy sobie oznaczenia.
W każdym razie moja historia była taka, że szukałem pomocy dla jednodniowych jeży z utopioną matką i nikt poza panem Andrzejem żadnych informacji nie był mi w stanie udzielić. To był czas znacznie jeszcze przed jego obecnością w mediach. Potem jakoś tak rodzinnie stwierdziliśmy, że się zaopiekujemy niepełnosprawnym jeżem. A teraz jeszcze pojawiło się następne 5.
Gdyby nie moja wiedza z uczelni nie udałoby mu się uratować żadnego malucha...
Cytat:
Cytat:
Dziwi mnie, że jak dotąd udawało mi się zwrócić wolność wszystkim jeżom które trafiły do mnie.
Droga Pani, więc albo miała Pani styczność z bardzo małą liczbą jeży, w tym szczególnie całkiem małych, albo w 100% przeżywalność jakoś nie do końca jestem w stanie uwierzyć. No albo jest Pani absolutnym guru...
Wszystkie jeże które przeżyły. Jeśli trafia do mnie jeż z 20 ranami na całym ciele po pogryzieniu przez psy, albo z oderwaną całkiem szczęką... czasem nie ma opcji, żeby przeżył...
Cytat:
I jeszcze co do rewelacji z niesamowitą kwotą 4kzł, którą ośrodek dał dla Kuziomskiego.
Od momentu zaistnienia stowarzyszenia dostał pieniądze za WSZYSTKIE FAKTURY, które był w stanie przedstawić. Bo PSOJ w przeciwieństwie do Kuziomskiego rozlicza się z pieniędzy jakie otrzyma.
Sprawę rozstrzygną odpowiednie organa. Wtedy osoby pomagające Kuziomskiemu będą sobie pluły w brodę, że dały się nabrać...
Gdyby nie moja wiedza z uczelni nie udałoby mu się uratować żadnego malucha...
To dobrze. To znaczy, że pieniądze które społeczeństwo zainwestowało w Pani edukację i pracę naukową nie poszły na marne.
K.Pudzynska napisał/a:
Sprawę rozstrzygną odpowiednie organa. Wtedy osoby pomagające Kuziomskiemu będą sobie pluły w brodę, że dały się nabrać...
Pluć sobie w brodę by mogły, gdyby Kuziomski objadał sie Whiskas junior przegryzał Royal Canin, odrobaczał Pratelem, leczył się u weterynarza, i spał w łożu ze słomy przeznaczonej dla jeży. Jak rozumiem na razie żaden z tych faktów nie ma miejsca.
Przypomnę Ci co pisałaś... o godz 0:41, zwłaszcza drugie zdanie tego cytatu.
K.Pudzynska napisał/a:
[...] PSOJ w przeciwieństwie do Kuziomskiego rozlicza się z pieniędzy jakie otrzyma.
Jeżeli uważasz, że to co piszesz nie jest zarzutem wobec Kuziomskiego, no to ja Ci gratuluję inteligencji! A jest więcej takich twoich wypowiedzi...
K.Pudzynska napisał/a:
Proponuję skończyć tą dyskusję. Każdy wie swoje... jak napisałam. Sprawa zostanie rozstrzygnięta nie przez nas tutaj...
Proponujesz skończyć dyskusję bo problemu my tu nie rozwiążemy. Pewnie nie, ale wytłumacz mi/nam jedno. Dlaczego tej samej zasady - wstrzemięźliwości - PSOJ nie zastosowało wobec Kuziomskiego publikując komunikat na swojej stronie?
W komunikacie padają ciężkie oskarżenia wobec Kuziomskiego. Jakoś Ci to nie przeszkadza.
Jesteś dwulicowa...
_________________ "Ćwirek" też na mnie wołają
Ostatnio zmieniony przez zoomaniak 2009-11-18, 14:59, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Administracja
Forum Klub Ciconia nie ponosi odpowiedzialności
za treści umieszczane przez użytkowników.Pytania, sugestie, problemy lub zgłaszanie błędów prosze przesyłać na adres: klubciconia@interia.pl