Wysłany: 2006-06-24, 12:36 Filmy przyrodnicze w TV i czasem "ptasie" audycje
W tym temacie będziemy wpisywac zapowiedzi filmów przyrodniczych do obejrzenia w TV. Wpisujemy tytuł filmu, date emisji i godzine
w ten sposób nie bedą nam umykac bardzo ciekawe filmy
Równiez w radio bywają ciekawe audycje przyrodnicze, których warto posłuchać
_________________ Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Antoine de Saint-Exupéry
Ostatnio zmieniony przez Gosia 2009-02-17, 17:38, w całości zmieniany 3 razy
Warto zobaczyć dzisiaj w TVP 1 o godz. 11.55 Cztery pory roku w gospodarstwie pana Dugarina.
Pierwszy odcinek: Kiedy kota nie ma...
W pierwszej części filmu obserwujemy toczące się tutaj życie zimą i wiosną. Rodzina myszy, szczurów, sowa płomykówka, pustułka, rudzik, sikorki, jaskółki i wróble żyją w towarzystwie stałych mieszkańców domu – suk Szelmy i Sofy oraz kotów – Rudego i Czarnego.
Zimowe popołudnie. Pierwszy śnieg pokrył zagrodę pana Dugarina. Gospodarz musi pamiętać o ziarnie i słoninie dla odwiedzających go sikorek. To nie jedyni tutejsi goście. Zimowy sen gospodarza wykorzystują inni intruzi: myszy i szczury. Przylatującym ptakom nie przeszkadza bliska obecność miejscowych psów i kotów. Wróble zbudowały sobie gniazda w szczelinach dachu, rudzik dostarcza pożywienie swoim wiecznie głodnym pisklętom, a sikory modre szaleją w godowym tańcu. Powiększa się psia rodzina. Na świat przyszło siedmioro szczeniąt Szelmy. Wszystko wokół budzi się do życia. Wreszcie nadeszła wiosna.
Cykl: Zwierzęta świata
Film dokumentalny, 23 min, Francja, 2003
Scenariusz: Dominique Garing
Muzyka: Laurent Charbonnier
Wysłany: 2006-06-24, 12:50 Cztery pory roku z Madeline (1) - wtorek, 27.06. godz. 10.45
TVP 1
Opowieść o łoszy imieniem Madeline żyjącej w głębokich lasach Ameryki Północnej.
Filmowcy towarzyszą jej przez dwa lata – od chwili narodzin, poprzez okres dorastania, po całkowite usamodzielnienie się. Wędrówka śladami Madeline stanowi doskonałą okazję do poznania zwyczajów łosiów oraz obserwacji leśnych sąsiadów Madeline: salamander zwanych ambystami plamistymi, dzięciołów oskomików czerwonogardłych, bobrów, łososi.
Madeline przychodzi na świat pod koniec maja. W pierwszych dniach życia nieporadnemu maleństwu, które nie umie jeszcze utrzymać się na nogach, grozi wielkie niebezpieczeństwo ze strony niedźwiedzi i wilków, których ofiarami pada wiele łoszaków. Samica wychowująca młode jest jednak dla nich bardzo groźnym przeciwnikiem. Potrafi zaciekle walczyć o swe potomstwo. Słyszy odgłosy wilków z odległości ponad trzech kilometrów. Ma więc czas, by przygotować się na spotkanie. Ale przepędzone wilki często ponawiają atak.
Łosie są doskonale przystosowane do życia na obrzeżach lasu i terenach podmokłych, gdzie najłatwiej im znaleźć pożywienie. Te potężne zwierzęta (ponad 800 kg wagi i ponad 2 m wysokości) są wegetarianami, odżywiają się roślinami 350 gatunków. W języku Indian Algonquin nazwa „łoś” znaczy tyle, co „zjadacz gałązek”. Dorosła klępa musi ich zjeść bardzo dużo, by wykarmić małe. Łosie nie są jednak szkodnikami. Ich ślina stymuluje odradzanie się roślin. Oskubane drzewa i krzewy wypuszczają dwukrotnie więcej pędów.
Po dwóch tygodniach Madeline ma już silne nogi i bez trudu dotrzymuje kroku matce. Łosie nie są jednak długodystansowymi wędrownikami. Zwykle spędzają życie na dobrze poznanym 15-kilometrowym skrawku terenu. Każdej nocy śpią w innym miejscu.
Kolejnej wiosny Madeline jest już dwukrotnie cięższa. Odżywia się liśćmi i gałązkami jak matka. Dorosły łoś zjada 30 kg pożywienia dziennie. Przeżuwa pokarm podobnie jak krowa. Dzięki mleku matki i posiłkom roślinnym Madeline staje się latem dorodną klępą. Podobnie jak matka, je od rana do nocy, gromadząc zapasy tłuszczu przed nadejściem zimy. Jesienią już prawie dorównuje matce wielkością. Z początkiem zimy futro Madeline i jej matki gęstnieje. Zwierzęta muszą się przygotować na nadchodzące mrozy. O pożywienie będzie teraz bardzo trudno. Między Madeline i jej matką pojawiają się napięcia. Starsza samica szykuje się już na narodziny kolejnego potomka. Dla córki to znak, że powinna pójść własną drogą. Na wiosnę sama zostanie matką.
Emisja drugiej części filmu – 4 lipca o tej samej porze.
Film dokumentalny, 49 min, Wielka Brytania, 2004
Zdjęcia: Philip Savoie
Muzyka: Nainita Desai
_________________ Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Antoine de Saint-Exupéry
Ja niestety przegapiłam druga część filmu Przypomniałam sobie o nim dzisiaj
kiedy natrafiłam przy sprzątaniu na potęzny kłąb kociego futerka i pomyślałam, że ptaki miałyby z tego pożytek, gdyby potrzebowały czegoś do wyścielenia gniazdka - i tak przypomniałam sobie o filmie, w którym o tym mówiono
Szkoda, że ten temat nie jest bardziej wyeksponowany - teraz miałam trochę kłopotu ze znalezieniem go
_________________ Birds of a feather flock together
Wysłany: 2006-08-04, 22:01 Dookoła świata z Tippi i grizzli
Dookoła świata z Tippi
Tippi i grizzli
TVP 2
sobota. 05.08, godz. 8.55
W Kolumbii Brytyjskiej, prowincji Kanady, żyją niedźwiedzie grizzli.
Tippi w towarzystwie przewodnika, Toma Ellisona, udaje się do rezerwatu Khutzeymateen niedaleko granicy z Alaską, gdzie będzie obserwować żyjące dziko grizzli. Te bardzo silne zwierzęta, które jednym uderzeniem łapy mogą zabić człowieka, na wielu obszarach świata są zagrożone wyginięciem z powodu polowań i odbierania im terenów niezbędnych do życia.
Tippi obserwuje je podczas żerowania, nurkowania, łączenia się w pary. Wyprawa do Khutzeymateen to dla Tippi także okazja do przebywania wśród egzotycznej surowej przyrody rezerwatu, gdzie występuje bogactwo roślinności.
Storczyki, zwane orchideami, to jedne z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych kwiatów.
Należą do wielkiej botanicznej rodziny liczącej ponad 20 tys. gatunków. Występują na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Olbrzymia różnorodność ich kolorów i kształtów może przyprawić o zawrót głowy.
Ale zachwycające storczyki mają i swoją ciemniejszą stronę. Ich wygląd przyciąga różne zwierzęta, które pomagają w procesie zapylania. Zwodniczy urok kwiatów może jednak mieć dla niektórych „pomocników” nawet zabójcze skutki.
Kwiaty storczyków mają wyjątkowo wymyślne kształty. Szczególnie wyróżnia je jeden płatek zwany warżką. Z reguły służy on za miejsce do lądowania owadom zapylającym kwiat. Zapylaniem storczyków trudnią się także kolibry. Im warżka służy z kolei jako podpórka dla dzioba, którym ptak spija nektar. W tym czasie pyłek spada na czubek jego dzioba. Odwiedzając kolejny kwiat, koliber przenosi tam pobrany wcześniej pyłek.
Słodki nektar to wspaniałe wynagrodzenie za trud zapylania. Nic dziwnego, że przyciąga on również złodziei, którzy próbują „włamać” się do kwiatu od strony jego nasady. Tak postępują niektóre pszczoły, wygryzając w kwiatach dziury od tyłu. Powstałe otwory mogą poważnie uszkodzić kwiat. Dlatego niektóre storczyki bronią się przed intruzami, wytwarzając substancje przyciągające tylko określone gatunki zwierząt.
W lasach Ameryki Środkowej występuje grupa storczyków, które produkują oleistą ciecz o bardzo intensywnym zapachu. Jest ona niezbędna samcom pszczół do wabienia samic. Samce ryzykują zatem wiele za każdym razem, gdy siadają na kwiatach, gdyż większość storczyków to wyrafinowane pułapki. Jedną z najbardziej imponujących pułapek zastawia storczyk Koriantes speciosa. Owady toną w nim w śluzowatej substancji zbierającej się w kielichu mającym kształt wiaderka. By wydostać się z topieli, owad musi przeciskać się z trudem przez gardziel kwiatu. Jeśli mu się to uda, i tak opuści kwiat oblepiony kleistą pyłkowiną, którą – chcąc nie chcąc – przeniesie na inny kwiat, gdzie też będzie próbował szczęścia.
Cykl: Zwierzęta świata
Film dokumentalny, 26 min, Wielka Brytania, 1998
Zdjęcia: Tim Shepherd
Muzyka: Ben Salisbury
_________________ Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Antoine de Saint-Exupéry
Prywatne życie surykatek
Grunt to rodzinka(seria I – odc.1)
so. 09.09, godz. 13.25 TVP 2
„Reality show” z życia pewnej rodziny i jej rodowego gniazda.
fot. ONM-PAT)
Będzie tu wszystko: miłość i zdrada, macierzyństwo i zbrodnia, intryga, obrona przed wrogiem, radości i smutki. „Widzieliśmy to już sto razy” – powie niejeden widz. Ale tym razem bohaterami nie są ludzie, lecz 30–centymetrowe zwierzątka, pustynne ssaki surykatki. Rodzina z pustyni Kalahari jest od 10 lat pod stałą obserwacją. Przed okiem „Wielkiego Brata”, czyli kamerami naukowców z Cambridge i autorów filmu, nic się nie ukryje, a obroże z nadajnikami pozwalają śledzić także wędrówki surykatek.
W pierwszym odcinku poznajemy najważniejszych członków liczącego 29 osobników klanu Whiskersów: matronę Flower, patriarchę Zaphoda, ich dzielnego syna Szekspira, córeczki: niepokorną Toskę i opiekuńczą Mozart oraz bandę rozwydrzonych dzieciaków, które po raz pierwszy wychylają się z nory. Ich terytorium to podziurawione norami i bronione zażarcie trzy km kwadratowe półpustyni na północy Kraju Przylądkowego w Afryce Południowej.
Urodzone trzy tygodnie wcześniej dzieci Flower właśnie szykują się do wyjścia z podziemnych, leżących dwa metry pod powierzchnią nor. Na zewnątrz będzie znacznie trudniej je upilnować i obronić przed licznymi zagrożeniami. Do „wielkiego wyjścia” szykuje się więc cała rodzina. Ponieważ despotyczna Flower nie pozwala innym samicom się rozmnażać, jej młode są nadzieją na przyszłość całej grupy. Dlatego tym bardziej trzeba o nie dbać. Już w pierwszych dniach po opuszczeniu nory jedna czwarta maluchów może stracić życie. Na szczęście, w stadzie nie brak chętnych do opiekowania się nimi. Istnieje jednak podejrzenie, że Tosca pozwoliła sobie na nieostrożność i też zaszła w ciążę. Będzie miała dużo szczęścia, jeśli matka nie zgładzi jej młodych, mimo że to jej własne wnuki.
Surykatki żywią się bezkręgowcami i drobnymi gadami. Krocionóg to dla nich prawdziwy specjał, nie pogardzą też skorpionem, którego jad jest dla nich zupełnie niegroźny. Z bliska surykatki źle widzą, ale podczas polowania mogą zawsze polegać na swoim doskonałym węchu. W poszukiwaniu smacznych kąsków sprawnie przerzucają kilogramy piachu. Nie muszą pić – całą potrzebną im wodę czerpią z pożywienia.
Starsze, mające już rok dzieci Flower, zabierają jednego z maluchów na wyprawę. Szybko jednak nudzi się im czuwanie nad maleństwem i porzucają je, by zająć się czymś ciekawszym. Mały Mitch z dala od nory, w pojedynkę, nie ma żadnych szans. Na szczęście, z opresji ratuje go starszy brat, Szekspir, który doprowadza Mitcha do reszty rodziny.
Mija kilka dni od wyjścia młodych na powierzchnię. Przez ten czas pilnie uczą się niezbędnych im do życia czynności, takich jak: kopanie, umiejętność walki, iskanie i oczywiście stanie słupka. Bez tego żadna surykatka nie może się stać pełnowartościowym członkiem społeczności. Taka postawa jest konieczna w czasie pełnienia warty, lecz jej opanowanie wymaga czasu i ćwiczeń.
Tymczasem na żerowisku surykatek pojawia się dziki lokator – żmija sykliwa. Dwukrotnie ukąszonemu przez nią Szekspirowi śmierć zagląda w oczy.
Jeżeli zamkniemy ze sobą dwa psy, dwóch chłopców, dwie małpy, dwa koguty, dwie kury czy dwie kaczki, które się nawzajem nie znają, to ...
... rozpocznie się bójka – tak mówił w jednym z ostatnich wywiadów, przed śmiercią w 1989 roku, twórca nowoczesnej etologii.
Jej rozstrzygnięcie decyduje o porządku hierarchicznym. Tej cechy zachowania brak bardzo niewielu zwierzętom, tylko takim, które w ogóle i całkowicie nie posiadają zdolności do wzajemnego rozpoznawania się. Indywidualne związki pomiędzy dwoma osobnikami, którzy wzajemnie się znają, związki w prawdziwym tego słowa znaczeniu występują tylko u tych zwierząt, które są agresywne.
Konrad Zacharias Lorenz nie tylko potwierdza autorytetem noblisty znane porzekadło: „kto się lubi, ten się czubi”, ale udowadnia, iż bez zdolności do czubienia się nie ma nawet mowy o lubieniu.
Austriacki zoolog, ojciec badań nad zachowaniem, odkrywca zjawisk „wpajania”, chematu „małego dziecka”, pojęć „bodźca kluczowego” i „reakcji na pustym biegu” opublikował wiele prac naukowych i popularnonaukowych, w tym tak głośne, jak „Osiem grzechów głównych ludzkości, „Odwrotną stronę zwierciadła” i „Tak zwane zło”. Zawarł w nich przemyślenia będące owocem wieloletnich obserwacji zachowań zwierząt; psów, ryb, a przede wszystkich gęsi gęgawych.
Te ostatnie były jego ulubionym obiektem badawczym już od młodych lat. Widział w nich zwierzęta w wysokim stopniu społeczne, o skomplikowanej i wartej poznania socjologii i psychologii. Opisywał przypadki silnych stresów u gąsiora, który targany sprzecznymi uczuciami miłosnymi odlatuje, by przez ucieczkę uniknąć trudnego wyboru partnerki.
Fascynacja owymi ptakami ma, jak sam przyznał, także podstawy literackie: narodziła się po lekturze pierwszej książki – „Cudownej podróży”, której autorka, Selma Legerlöf, genialnie rozszyfrowała wabiący okrzyk gęsi: „jestem tu, gdzie jesteś ty?”
Serial animowany, 26 min, 26 odc., Francja/Kanada 1992
Scenariusz i realizacja: Albert Barillé
ŻRÓDŁO
_________________ Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
Antoine de Saint-Exupéry
Nastrojowa opowieść o zmianach zachodzących w polskiej przyrodzie w poszczególnych porach roku.
Malarskie zdjęcia ukazują piękno i bogactwo rodzimej przyrody, często niedoceniane przez nas samych. Wystarczy jednak wybrać się za miasto i rozejrzeć uważnie dokoła, by przekonać się, jak wiele się dzieje w świecie zwierząt i roślin zarówno latem, jak i zimą. Dwaj młodzi przyrodnicy: Andrzej Felger i Marcin Krzyżański postanowili przyjrzeć się z bliska polskiej przyrodzie szykującej się do jesieni. Ten film stanowi plon ich obserwacji. (…)
Film dokumentalny, 50 min, Polska 2005 Scenariusz i realizacja: Marcin Krzyżański, Dariusz Krzywański
Zdjęcia: Krzysztof Skrok, Marek Przęczek
Czy zwierzęta mogą grzeszyć? Wydaje się, że nie, bo przecież nie mają sumienia. A jednak, mówiąc o różnych ludzkich przywarach, odwołujemy się do zwierzęcych porównań...
... "obżarł się jak świnia", "jest dumny jak paw" lub "uparty jak osioł".
Agresja, potępiana u ludzi, w świecie zwierząt często jest dowodem dojrzałości, cechą niezbędną do zdobycia partnerki. Barany kanadyjskie, których każdy róg waży ponad 6 kg, potrafią walczyć o partnerkę nawet całą dobę. Szarżując, rozpędzają się do 40 km/godz. Obywa się bez rozlewu krwi, ale głowa może rozboleć od zderzeń, mimo że przed urazami chroni je podwójna czaszka. Przy tym długość życia baranów jest odwrotnie proporcjonalna do ciężaru ich rogów. Wielkorogi zwycięzca przekaże geny następnemu pokoleniu, ale przypłaci to krótszym żywotem.
Zwierzęta nie są wolne od grzechu zazdrości. Czasami odzywa się ona jeszcze w życiu płodowym. U rekinów najszybciej rozwijający się zarodek pożera w matczynej macicy braci i siostry. Podobne bratobójstwa są na porządku dziennym u albatrosów czarnonogich z Hawajów. Już kilkudniowe pisklę potrafi zgładzić rodzeństwo, by mieć więcej pokarmu i skupić na sobie całą rodzicielską uwagę.
W walce o przedłużenie gatunku i przekazanie genów potomstwu nawet łagodne przez większą część roku uchatki posuwają się do zbrodni. Większość samic tych zwierząt rozmnaża się tylko raz w życiu. Aby zmusić samice do ponownego wejścia w ruję, pełne żądz samce zabijają ich potomstwo.
Wiele zwierząt grzeszy pychą. Żeby zdobyć samicę, trzeba się pokazać z jak najlepszej strony. Najokazalszy, najsilniejszy samiec zdobywa partnerkę. Pod względem pychy nikt jednak nie może się równać z pawiem, który wspaniałym wachlarzem ze 150 piór stara się onieśmielić rywali i wywrzeć wrażenie na płci przeciwnej.
Lenistwo często bywa uważane za najmniej ważny z grzechów głównych, bo któż nie lubi trochę poleniuchować? Goryle spędzają na drzemce połowę dnia. Lwy wylegują się 20 godzin na dobę, oszczędzając energię na polowanie. Ale rekordy lenistwa bije leniwiec, który porusza się z prędkością kilometra na miesiąc. Zawieszony na drzewie do góry nogami przesypia 19 godzin na dobę. Jedynie raz na tydzień zdobywa się na odrobinę aktywności: schodzi z drzewa, żeby się wypróżnić. Zwierzęta te żyją stosunkowo długo - ok. 20 bardzo spokojnych lat.
Chciwość w świecie zwierząt przejawia się głównie w walce o partnerów do rozrodu. Im więcej, tym lepiej. Samce reniferów karibu chcą mieć do swojej dyspozycji całe stado samic, liczące nawet 40 sztuk. O taki harem warto powalczyć. Jeszcze większą pazerność na samice wykazują słonie morskie. 30 samców potrafi zawładnąć stadem liczącym ponad tysiąc samic. Wygrywają najsilniejsi, dlatego aż 97% wszystkich samców słoni morskich nigdy nie zdobywa partnerek.
Zwierzęta grzeszą też nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu. Warany z Komodo mają iście wilczy apetyt: pożerają węże, świnie, kozy, jelenie, a nawet inne warany. Zdarza się im zaatakować człowieka. 100-kilogramowy waran potrafi za jednym posiedzeniem pożreć 75-kilogramową świnię. Nie mniej skłonne do obżarstwa są goryle, które nie jedzą tylko wtedy, gdy śpią. Również rekiny pożrą wszystko: silnik od motorówki, żółwia, kanister, homary, deskę surfingową i... amatora surfingu. A nawet innego rekina. Ale proporcjonalnie do masy ciała rekin je mniej niż człowiek. Za to sęp potrafi tak się objeść, że po posiłku nie jest w stanie unieść się w powietrze.
Listę grzechów zamyka wyuzdanie, lubieżność, rozpasane żądze. Wśród węży pończoszników samców jest znacznie więcej niż samic. Gdy więc przychodzi pora godów, węże te urządzają prawdziwe orgie. Szympansy bonobo folgują sobie bez umiaru: w stadach wszyscy uprawiają seks ze wszystkimi - na dzień dobry, na dobranoc, dla poprawienia sobie samopoczucia, ustalenia hierarchii w stadzie. Ale cokolwiek powiemy o zwierzęcych grzeszkach, są one tylko bladym cieniem ludzkich przewinień.
Wysłany: 2006-10-13, 22:42 Sto tysięcy bocianów (3)
Sto tysięcy bocianów (3)
TVP 2
sobota 21.10, godz. 12.15
Górna Wisła. Między Oświęcimiem a Krakowem rzeka w żaden sposób nie przypomina królowej, która przez wieki niepodzielnie władała doliną.
(fot. arch.)
Wydawać by się mogło, że trudno tu szukać dzikiego życia. A jednak inna działalność człowieka sprawiła, że właśnie tutaj leżą jedne z najważniejszych w Polsce ptasich ostoi.
Ponad sześćset lat temu, między Wisłą, Sołą i Skawą powstały rozległe kompleksy stawów rybnych. Dziś dla wielu ginących gatunków roślin i zwierząt są one substytutem dawnych, rozległych środowisk wodno-błotnych. Kiedy ornitolodzy zebrali dane o najważniejszych ptasich ostojach w Polsce, okazało się, że ponad jedna trzecia terenów ważnych dla istnienia i rozwoju ptaków wodno–błotnych to właśnie kompleksy stawów rybnych.
W tym odcinku autorzy przybliżą widzom ciekawe gatunki ptactwa, które można zobaczyć na stawach, podpowiedzą też, w jaki sprzęt (lornetki i lunety) warto się zaopatrzyć, kiedy chcemy podglądać ptaki.
Serial dokumentalny, 22 min, Polska, 2006
Reżyseria: Marcin Krzyżański
Scenariusz: Marcin Krzyżański
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Administracja
Forum Klub Ciconia nie ponosi odpowiedzialności
za treści umieszczane przez użytkowników.Pytania, sugestie, problemy lub zgłaszanie błędów prosze przesyłać na adres: klubciconia@interia.pl